Czy tylko chirurg poradzi sobie z blizną?

DOTTORE blizny

Niewiele jest osób – jeśli w ogóle takie istnieją – które nie mają na ciele żadnej blizny. Podejście do tematu jest bardzo różne. Gdy niektórzy uważają bliznę za pamiątkę po wydarzeniu, historię zapisaną na skórze niczym naturalny tatuaż, inni postrzegają je jako skazę i powód do wstydu, który trzeba ukrywać.

Jak powstają blizny?

Blizny są efektem uszkodzenia skóry właściwej. Przerwa jest uzupełniana przez organizm tkanką łączną włóknistą. Bardzo często blizna pojawia się po zagojeniu rany, po czym również sama znika. Jednak nie jest to reguła. Gdy mamy do czynienia z blizną przerostową, gdy tkanki łącznej włóknistej jest więcej niż było konieczne do „załatania” ubytku po ranie, blizna jest wystająca i zdaniem wielu nieestetyczna.

Cztery fazy powstawania blizny

Faza zapalna – w ciągu pierwszych dwóch dób tkanka robi się przekrwiona. Rana krzepnie, co stanowi naturalny opatrunek, którym organizm chroni ranę przed odwodnieniem i zakażeniem.

Organiczna faza zapalna – to czas, w którym makrofagi (komórki żerne) usuwają obumarłe komórki z rany. W ciągu około 7 dni od skaleczenia do rany dostają się naczynia krwionośne.

Faza gojenia – intensywnie wytwarza się kolagen, który wspiera powstającą bliznę. Dzięki mnożeniu się komórek tkanki łącznej (fibroblastów) powstaje nabłonek. Zostaje osiągnięta równowaga między kolagenem produkowanym przez organizm a kolagenem rozkładanym i usuwanym.

Faza przebudowy – to najdłuższy etap. Może trwać nawet ponad rok.

Warto wiedzieć

Warto wiedzieć, że właściwa dezynfekcja i oczyszczenie ma duży wpływ na poprawne gojenie się rany, a także zmniejsza ryzyko, że pozostanie widoczna blizna.

Leczenie blizn

Istnieje dużo sposobów na walkę z bliznami. Najczęściej pierwsze na myśl przychodzą metody chirurgiczne – plastyka, przeszczep skóry lub kwasy AHA w stężeniach 60-70% lub kwas trójchlorooctowy. Są to narzędzia, którymi posługują się lekarze w klinikach medycyny estetycznej. Jednak zanim zdecydujecie się na „ciężką medycynę estetyczną”, warto sprawdzić mniej inwazyjne sposoby. Być może uda się pozbyć problemu bez ingerencji lekarza?

Co na to kosmetolodzy?

Przyjmijmy, że właśnie dotkliwie się skaleczyłaś. Niefortunnie w dobrze widocznym miejscu, więc już wiesz, że blizna będzie Ci przeszkadzać na co dzień. Co robić?

Po pierwsze odkaź ranę i przez najbliższe dni uważaj, żeby nie dostało się do niej żadne zanieczyszczenie. Wychodząc z domu zakryj ją plastrem lub opatrunkiem, gdy mówimy o większym skaleczeniu. Dbaj o to, żeby rana była odpowiednio nawilżona. My polecamy S.O.S.! Przypominamy też o fotoprotekcji. Wystawienie rany na słońce może skutkować przebarwieniami na skórze po zagojeniu skaleczenia.

Co dalej? Gdy rana już się zagoi warto sięgnąć po produkty zawierające witaminę A, witaminę C lub wąkrotę azjatycką.

Gdy widzisz świeżą bliznę, pojawi się pytanie, czy ona zniknie? Zanim zdecydujesz się na np. zabieg laserowy, daj szansę kosmetologii. Kwasy o stężeniu niższym niż używane przez lekarzy również pobudzają odnowę mikrokomórkową. W połączeniu z retinolem, skóra dostaje przysłowiowy zastrzyk motywacji do samoregeneracii i istnieje szansa, że odbuduje się bez ingerencji lekarza.

#dottoreradzi

Retino – krem na noc z witaminą A, której działanie w kosmetyce jest znane i cenione od lat. Właściwości wspierające regenerację czynią retinol składnikiem kosmetycznym, który wspomaga skórę w odnowie również w obliczu blizn.

Novo – krem na noc z kwasem glikolowym. Pobudzenie odnowy mikrokomórkowej mobilizuje skórę do samodzielnej „walki” z blizną i dążenie do całkowitej regeneracji skóry, czyli powrotu do wyglądu sprzed skaleczenia.

S.O.S. – krem stworzony z myślą o użytku gabinetowym, żeby wesprzeć regenerację skóry po zabiegach medycyny estetycznej, jednak cieszył się takim zainteresowaniem, że powstała również wersja do użytku domowego! Zwiększa wytrzymałość skóry, nawilża oraz uelastycznia osłabioną barierę naskórka.

Produkty powiązane

Udostępnij

Dodaj komentarz